Nie mają czasu na czekanie - pokochaj psiego staruszka z koszalińskiego schroniska.

Nie mają czasu na czekanie - pokochaj psiego staruszka z koszalińskiego schroniska.


When?

Start time: Sunday 09:00 (31 December)
End time: Sunday 12:00 (31 December)
Volunteering

About

Pawilon IV w koszalińskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt to miejsce przeznaczone dla psich staruszków i to właśnie im chcę poświęcić to wydarzenie. Również starsze psiaki z innych pawilonów znajdą tu swoje miejsce. Początkowo było to wydarzenie niewidomego 13-letniego Romiego, któremu udało się znaleźć dom po ponad dwóch latach czekania w schroniskowym boksie i mamy nadzieję, że jak najwięcej psich staruszków z naszego schroniska podzieli jego szczęśliwy los.

Poniżej opisy psiaków. Niestety nie wszystkie, ponieważ facebook daje mi jeszcze tylko dwie możliwości do edytowania wydarzenia, a co za tym idzie do aktualizacji opisu wydarzenia. A psiaków przybywa, jedne są adoptowane, inne niestety odchodzą w schronisku. Opisy wszystkich psiaków w Dyskusji, w postach ze zdjęciami.
Nestor już 5 lat pozostaje niezauważony... Wspaniały, choć niemłody, około 13-letni psiak o ogromnym sercu zaczyna tracić nadzieję na kochający dom... Nestor do schroniska trafił 28 czerwca 2011 roku. Nie znamy jego historii, ponieważ został wyłapany na jednej z koszalińskich ulic. Psiak ma w sobie dużo miłości, której nikt nie chce przyjąć pod swój dach, przez cały jego pobyt w schronisku nikt nawet nie zapytał o Nestora w sprawie adopcji. Jest zwierzakiem o charakterze przytulaka, uwielbia być głaskany i tulony. Nawet wobec innych czworonogów jest przyjaźnie nastawiony. Niestety dojrzały wiek nie sprzyja adopcji psiaka, dodatkowo zaczęły się problemy z tylnymi nogami. Nestor jest dużym psem w typie Owczarka Niemieckiego. Osoba chętna podarować dom Nestorowi musi liczyć się z jego stanem, ponieważ nie wiemy jak długo będzie czuł się na siłach, aby radzić sobie bez leków czy innych zabiegów pielęgnacyjno-weterynaryjnych. Mimo drobnej wady jaką jest wiek i lekkie niedomagania zdrowotne, my się nie poddajemy i wciąż wierzymy, że znajdzie się dobra duszyczka, która zechce ofiarować Nestorowi ostatnie, wspaniałe lata życia.

NESTOR
nr rej. 221/11
Rosi - zwana Księżniczką trafiła do schroniska 29 lipca 2014 roku, została przywieziona przez osobę, która twierdziła, że sunia od kilku dni siedzi pod sklepem. Dlaczego sobie nie poszła? Bo była postrzelona, śrut utknął między kręgami kręgosłupa. Spowodowało to u suni problemy w poruszaniu się, ale nie całkowity niedowład. Księżniczka chodzi, ale powoli, pokonuje krótkie odległości. Sunia nie chodzi na "standardowe" spacery, ma specjalną opiekę, to znaczy jest "wynoszona" na kocyk, na słoneczku, aby mogła korzystać z ładnej pogody. Szukamy jej mieszkania na parterze, domku z ogródkiem, miejsca gdzie nie będzie musiała pokonywać schodów czy innych przeszkód. Księżniczka większość czasu powinna spędzać na swoim posłanku lub na kanapie obok właścicieli, schroniskowy boks nie jest miejscem dla tej biednej psiny. Księżniczka ma około 9-lat, jest mała, waży około 10 kg, choć waga ulega zmianom. Trzeba pamiętać, że brak ruchu bardzo łatwo może spowodować u niej nadwagę, która dodatkowo utrudni jej poruszanie się. W kontakcie z innymi psami Księżniczka jest zadziorna, typowa zazdrośnica, ale w domu tymczasowym, w którym obecnie przebywa mieszka z nienatrętnym psiakiem w typie spaniela oraz kicią, więc towarzystwo innych zwierząt nie jest wykluczone. Księżniczka w stosunku do ludzi jest bardzo łagodna i niesamowicie przyjazna. Bardzo cieszy się na widok człowieka, kiedy kogoś dostrzega jej ogonek od razu zaczyna merdać. Uwielbia pieszczoty, szczególnie drapanie po brzuszku. Ta wspaniała sunia potrzebuje odpowiedzialnego opiekuna, który nie tylko da jej dom i miłość, ale będzie świadomy jej potrzeb związanych z problemami z chodzeniem, a pomimo ewentualnych powikłań nie zrezygnuje z opieki nas suczką. Księżniczka jest tego warta i czeka tylko na szansę.

ROSI - KSIĘŻNICZKA
nr rej. 407/14
Misiek jest niewielkim pieskiem, sięgającym do kolan w wieku około 17 lat. Misiek całe swoje życie miał dom i kochającego człowieka, prawdopodobnie nigdy wcześniej nie poznał co to bezdomność. Niestety starość przyszła nie tylko do niego, ale i do jego właścicielki, która nie jest już w stanie dalej zajmować się pieskiem, w szczególności nie ma siły wychodzić z nim na spacery. Takie są uroki mieszkania w bloku i braku ogrodu, na który można by psiaka wypuścić. Przykre jest niestety to, że starsza pani nie ma nikogo kto zechciałby się zaopiekować jej wieloletnim przyjacielem i zmuszona była oddać go do schroniska. Misiek trafił do nas 14 sierpnia 2015 roku. Początkowo psiak był przerażony obcym miejscem, obcymi ludźmi, obcymi psami. Nikomu nie dawał się do siebie zbliżyć, warczał i ze strachu potrafił nawet ugryźć, kiedy próbowano go dotknąć. Na szczęście z czasem Misiek oswoił się z nowym miejscem, daje się dotykać, głaskać, chętnie wychodzi na spacery. Widać po nim, że przy człowieku czuje się bezpiecznie. Na spacerach często jeszcze staje w miejscu i nie chce iść, jednak od razu nabiera odwagi kiedy się go pogłaszcze, przytuli. Piesek zmienił się nie do poznania, teraz wręcz lgnie do ludzi i potrzebuje kontaktu z nimi, ale również spokoju i cierpliwości. W boksie dogaduje się z psami, choć jest nieco dominujący, zwłaszcza w stosunku do jedzenia. Przez całe swoje dotychczasowe życie był psim jedynakiem, miał człowieka tylko dla siebie, więc teraz uczy się wszystkiego, czego do tej pory nigdy nie znał. Misiek jest cudownym, kochanym starszym pieskiem, który odda ci całego siebie w zamian za ciepły kąt, opiekę i twoją miłość. Może zechcesz przygarnąć do siebie takiego przyjaciela i dzielić z nim wspólnie kanapę? Misiek z pewnością chętnie się do ciebie przytuli i pokaże ci jak jest wdzięczny za danie mu szansy na godną starość.

MISIEK
nr rej. 352/15
Śliniak jest dużym psiakiem w typie owczarka podhalańskiego. W schronisku przebywa od 28 grudnia 2011 roku, trafił do niego z powodu śmierci właściciela. To bardzo łagodny i wesoły piesek. Mimo, że ma 11 lat, trzyma się bardzo dobrze. Śliniak uwielbia pieszczoty, bardzo łasi się do ludzi. Spacery z nim to sama przyjemność, nie ciągnie i spokojnie chodzi na smyczy. Jest również łagodny w stosunku do psów, nie reaguje nawet na ich zaczepki. Nie pozwólmy by tak wspaniały psiak spędził ostatnie lata w schroniskowym boksie, czeka w nim już ponad 3 lata.

ŚLINIAK
nr rej. 556/11
Sara jest średniej wielkości suczką w wieku około 12-lat. Sunia do schroniska trafiła 5 sierpnia 2015 roku z „zastępczaków” gdzie razem z osobą niepełnosprawną brodziła w bałaganie i odchodach... Sara ciężko radziła sobie w schronisku, ale już powoli zaczyna ufać ludziom. Niestety obawia się mężczyzn, zdecydowanie chętniej spędza czas z kobietami. Podczas spacerów staje się radosna i rozbrykana, co chwilę chce być głaskana i tulona. Kiedy wraca do boksu jej oczy znowu stają się smutne, a radość znika za kratami... Sara dogaduje się tylko z psami, nie toleruje suczek. Sunia potrzebuje czasu i miłości, aby na nowo zaufać i pokochać ludzi. Może chciałbyś odmienić los tej smutnej i zapomnianej suczki?

SARA
nr rej. 321/15
Historia Iwana rozpoczęła się 3 kwietnia 2007 roku kiedy właściciele oddali go do schroniska bez podania konkretnego powodu. Jednak los się do niego uśmiechnął, wszyscy cieszyliśmy się kiedy psiak po paroletnim pobycie u nas w końcu 6 czerwca 2013 roku pojechał do nowego domu. Niestety po około półrocznym normalnym życiu chłopak zagubił się właścicielom. Pomimo, że go szukali nie udało im się znaleźć utraconego przyjaciela. Psiak znalazł się po 3 miesiącach, trafił do naszego schroniska, był wychudzony i zaniedbany, nie wiemy jakby się skończył jego los gdybyśmy go nie znaleźli. Jego poprzednia właścicielka straciła nadzieję i miała już innego psa, więc nie mogła zaopiekować się Iwanem.

Iwan ma około 14 lat. Jest średniej wielkości psiakiem w typie "dużego jamnika". Iwan jest łagodny, przez ostatnie miesiące odżył i wygląda o wiele lepiej i weselej. Wobec innych czworonogów jest przyjaźnie nastawiony. Może znajdziesz ciepły kąt, aby przygarnąć Iwana do siebie?

IWAN
nr rej. 141/15
Kapi jest średniej wielkości psiakiem w wieku około 13-lat. Całe życie spędził z ukochaną właścicielką, niestety starsza Pani sama w pewnym momencie zaczęła potrzebować opieki i nie miał kto pomóc jej w zajęciu się ukochanym, wieloletnim psim przyjacielem. Kapi jest z nami od 21 lipca 2015 roku. W schronisku powoli gaśnie, tęskni za swoją przyjaciółką, traci chęć życia. Jest obojętny na wszystko co go otacza, ale kiedy wychodzi z boksu jakaś mała iskierka nadziei pojawia się w jego oku, że może już nie wróci do pustego, smutnego schroniskowego boksu, tylko powędruje do cichego i pełnego miłości domu. Nie pozwólmy, aby ten nieszczęśnik zakończył swoje życie jako niechciany pies w schronisku.

KAPI
nr rej. 305/15
Ptyś jest małym rudzielcem w typie szpica, o nieco dłuższej sierści. Jest to już starszy piesek w wieku około 12 lat. Ptyś niestety nie ma szczęścia w życiu. Był już kiedyś w naszym schronisku, został adoptowany, niestety po kilku latach spędzonych w szczęśliwym domu jego opiekun musiał go oddać ze względu na swój zły stan zdrowia. Tak więc znów, 10 listopada 2011 roku Ptyś zamieszkał w schroniskowym boksie. W maju 2015 roku został ponownie adoptowany. Niestety, po miesiącu znów wrócił do schroniska. Powodem była wizyta poadopcyjna, podczas której okazało się, że mały starszy Ptyś jest trzymany na łańcuchu. Od tego czasu nie toleruje on innych psów na spacerach, co mu się wcześniej nie zdarzało, nie zwracał na nie nawet uwagi. Na szczęście nieudana adopcja nie zmieniła jego podejścia do ludzi. Ptyś to łagodny piesek, uwielbiający spacery i kontakt z człowiekiem. Bardzo zależy nam aby ktoś zabrał go do domu i traktował jak przyjaciela, a nie jak przedmiot. Ptyś ze względu na wiek nie wymaga już dużo, jedynie codziennych, regularnych spacerów i dużo miłości. Może wreszcie szczęście się do niego uśmiechnie i znajdzie wymarzony dom, taki już na zawsze?

PTYŚ
nr rej. 461/11
Robi jest dość dużym psiakiem w wieku około 12 lat. W schronisku przebywa od 12 października 2012 roku. Piesek miał wypadek, został potrącony przez samochód i przeszedł ciężką operację. Po rekonwalescencji czuje się dużo lepiej. Na początku pobytu w schronisku Robi był nieco lękliwy, bał się wychodzić z boksu. Na spacerach jednak szybko się relaksował i cieszył "wolnością". Dzięki wolontariuszom, którzy zabierają go na spacery dziś po Robim nie widać jego dawnego strachu. W stosunku do innych psów jest łagodny, bezkonfliktowy, cieszy się do każdego nowo poznanego psa, nigdy nie zdarzyło się żeby nawet warknął. Robi nie jest już najmłodszy i do zabaw go nie ciągnie, uwielbia za to pieszczoty, w szczególności drapanie za uchem. Jest to spokojny i kochany psiak, z pewnością nie będziesz żałował kiedy wybierzesz Robiego na swojego dożywotniego przyjaciela. Pomyśl ile radości sprawisz temu biedakowi, a on odwdzięczy ci się swoją bezwarunkową psią miłością.

ROBI
nr rej. 449/12
Nazywam się Bary. Jestem dużym psem, ale jeszcze większym pieszczochem. Z racji moich 13-lat mój pyszczek zrobił się nieco siwy, ale niech cię to nie zwiedzie. Jestem aktywny i nie daję po sobie poznać wieku. Bardzo tęsknię za życiem poza schroniskowym boksem, tutaj prawie cały czas jest hałas i ciężko mi odpocząć. Na spacery nie jestem zabierany zbyt często, bo ciężko wyróżnić się z tak wielu wspaniałych, czasem rasowych psów. Niektórzy myślą, że jestem już za stary żeby biegać i się bawić, ale to wcale nie prawda. Uwielbiam ganiać po lesie, po polu, nawet bez smyczy, bo gdzie miałbym uciekać, przecież ja chcę być z ludźmi... Kiedy trafiłem do schroniska usłyszałem, że niedługo znajdę dom, ale ja już tak długo czekam... Powoli tracę nadzieję, że ktoś mnie pokocha, a przecież jestem bardzo przyjazny i wesoły, nie przejawiam żadnej agresji, ani do ludzi ani do psów. Może szukasz zrównoważonego i grzecznego psiego przyjaciela? Proszę odwiedź mnie w schronisku. Kto wie, może właśnie ty mnie pokochasz?

BARY
nr rej. 339/10
Kubiś jest dosyć dużym psiakiem w typie owczarka, w wieku około 14-lat. Do schroniska trafił 18 grudnia 2015 roku, został znaleziony na działkach w okolicy Jamna. Nie wiemy jaką historię kryje jego wieloletnie życie, jednak najgorsze jest to, że prawdopodobnie zakończy je w schroniskowym boksie... Kubiś zaczyna niedowidzieć, ma również kłopoty z tylnymi nogami, co w tym wieku często się zdarza. Psiak chodzi na niezbyt długie spacery, ale obecność człowieka jest mu zdecydowanie bardzo potrzebna. Niestety Kubiś musi być jedynym psem w nowym domu, nie dogaduje się z innymi czworonogami. Zróbmy wszystko, aby ten staruszek nie zakończył swojego życia samotnie za kratami. Może chciałbyś podarować temu biedakowi godne, ostatnie miesiące, a może i lata życia?

KUBIŚ
nr rej. 513/15
Nazywam się Grubson. Już 5 lat wypatruję swojego pana zza schroniskowych krat... Chyba już po mnie nie wróci. Może Ty chciałbyś się mną zaopiekować? Do schroniska zostałem przyprowadzony jako znajda 14 maja 2011 roku, od tamtej pory zamieszkuję boks z innymi psiakami. Jestem średniej wielkości psiakiem o białym umaszczeniu w czarne i brązowe łaty. Przez to, że tak długo siedzę w boksie troszkę mi się przytyło. Przez swoją otyłość zaczynam mieć już problemy z serduszkiem. Moi nowi właściciele będą musieli dużo ze mną spacerować, abym mógł zrzucić trochę kilogramów. Jestem pogodnym i łagodnym zwierzakiem. Pomimo moich 9 lat wciąż chętnie spaceruję i bawię się z wolontariuszami. Na co dzień bardzo brakuje mi kontaktu z człowiekiem. Zastanawiam się czy jeszcze ktoś da mi szansę na ciepły, kochający domek. Jak będziesz szukał nowego psiego przyjaciela proszę nie zapomnij o mnie, będę czekał w swoim boksie... Nie pozwól na to żebym resztę życia spędził w schronisku.

GRUBSON
nr rej. 161/11
Moran jest średniej wielkości psiakiem w wieku około 11 lat. Do schroniska trafił 8 stycznia 2016 roku. Jego historia jest bardzo smutna, do czego przyczynił się jak zwykle człowiek. Moran został złapany jak biegał przy ulicy z łańcuchem na szyi... Można przypuszczać, że na tym łańcuchu spędził większość lub całe swoje życie. Mimo tego co przeszedł, jest wspaniałym psiakiem, który uwielbia spędzać czas z człowiekiem. Kiedy spacer dobiega końca, przytula się do opiekuna i błagalnym wzrokiem chciałby wyprosić, aby już nie wracać do pustego, samotnego boksu... Z racji ciągłego życia na łańcuchu nie jest w dobrej kondycji, otrzymuje leki na serce i krążenie. Również jego tylne nóżki odmawiają posłuszeństwa, więc spacery nie mogą być długie. Moranowi jednak dużo bardziej zależy na samym towarzystwie człowieka, niż na spacerowaniu. Odmieńmy jego życie, pokażmy, że psi los nie musi wiązać się ze smutkiem i samotnością. Moran nie lubi towarzystwa innych psów, toleruje je gdy go nie zaczepiają.

MORAN
nr rej. 15/16
Monti jest niewielkim psiakiem w wieku około 11 lat. Wyglądem przypomina nieco owczarka w wersji mini. Do schroniska trafił 1 czerwca 2015 roku, przyprowadził go pan, któremu Monti został podrzucony przez właścicieli, niestety nie mógł się nim zaopiekować. Po tylu wspólnych latach właściciele pozbyli się swojego przyjaciela jak zbędnej, zużytej rzeczy. Monti jest mądrym, grzecznym i ułożonym psem, zarówno wobec ludzi jak i innych psów jest przyjaźnie nastawiony, nie wdaje się w konflikty. W schronisku Monti szuka kontaktu z człowiekiem, uwielbia pieszczoty. Nie jest to psiak wymagający, nie potrzebuje bardzo długich spacerów, dużo czasu przesypia. Wystarczy mu własna miska, regularne spacery i ciepły kąt gdzie będzie miał spokój i dużo miłości ze strony nowych opiekunów. Szukamy odpowiedzialnego domu dla tego przystojniaka.

MONTI
nr rej. 179/15
Maniek jest niewielkim, grubiutkim psiakiem w wieku około 11 lat. Do schroniska trafił 23 października 2015 roku, przybłąkał się na posesję pewnej pani, która nas powiadomiła. Był po starym urazie, przez co ma nieco krzywą tylną łapę, miał również rozległego świerzba. Całe szczęście jest już zdrowy i może jechać do nowego domku. Maniek lubi spędzać czas z ludźmi, chętnie spaceruje też w towarzystwie innych psów i suczek. Będzie idealnym towarzyszem dla osoby starszej lub młodej, ale mniej aktywnej. Z pewnością odnajdzie się w domu z innym psem, także z kotami nie powinno być problemów.

MANIEK
nr rej. 432/15
Nazywam się Zorro, mam już 11 lat, a schronisko zamieszkuję od 5 lat. Zastanawiasz się czy to dużo? Powiem Ci... Nie pamiętam jak wyglądał mój dom, nie pamiętam jak to jest kiedy ktoś się codziennie o mnie troszczy, nie pamiętam jak to jest być kochanym. Schronisko jest moim domem, nie narzekam na złą opiekę, ale smutno mi tutaj samemu. Wiem, że nie jestem już młody, czuję to kiedy rano się budzę, kiedy chodzę na spacery, które nie mogą być już tak długie jak wcześniej, ale to nie znaczy, że nie potrafię pokochać. Bardzo dobrze znam kilku wolontariuszy, którzy mnie odwiedzają, od razu ich rozpoznaję kiedy zbliżają się do mojego boksu. Kiedy opuszczam boks bardzo się cieszę, ale wiem, że i tak tam wrócę... Niestety bywa tak, że kilka dni siedzę przy drzwiach i czekam na spacer, ale nikt się nie pojawia. Rozumiem to, przecież nie jestem ich psem, mają inne obowiązki. Dlatego bardzo proszę, pomóż znaleźć mi dom, w którym nikt o mnie nie zapomni i codziennie będę czuł troskę i opiekę moich kochających opiekunów.

ZORRO
nr rej. 85/11
Jogi jest około 10-letnim psem średniej wielkości. Do schroniska trafił 29 listopada 2009 roku jako młody, bo zaledwie 3-letni psiak, niestety przez tyle lat nikt nie zechciał dać mu domu. Mimo spędzenia w schronisku ponad połowy swojego życia Jogi jest bardzo pogodnym i milusińskim czworonogiem. Jest również bardzo energiczny jak na swój wiek, uwielbia się bawić i biegać w towarzystwie innych psów. Kocha ludzi i kontakt z nimi, czego w schroniskowym boksie brakuje mu najbardziej. Grzecznie chodzi na smyczy, słucha się, co daje mu możliwość zamieszkania np. z osobą starszą. Jogi jest pociesznym psiakiem i z pewnością udzieli swojego optymizmu przyszłym właścicielom.

JOGI
nr rej. 556/09
W sprawie adopcji prosimy o kontakt ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Koszalinie, tel.: 94 340 34 00
Rycho to mały psiak w wieku około 11 lat. Piesek błąkał się po osiedlu Bukowym, w schronisku przebywa od 12 sierpnia 2009 roku. Trafił do nas jako młody, zaledwie 6-letni pies. W schronisku spędził niemal połowę swojego życia i tutaj się zestarzał. To smutne, że przez te wszystkie lata nikt nie zainteresował się jego adopcją.

Rycho jest bardzo radosnym i pociesznym starszym pieskiem. Uwielbia spacery i zabawy z opiekunami. Jest również bardzo grzeczny i posłuszny, nie ciągnie na smyczy. Piesek będzie idealnym kompanem dla niezbyt aktywnej osoby, ponieważ wiek nie pozwala mu już na zbyt długie spacery. Rycho świetnie dogaduje się z innymi psami, jest w stosunku do nich łagodny, może więc zamieszkać w domu z innymi czworonogami. Rycho nie jest psem wymagającym, wystarczą mu regularne krótkie spacerki ze swoim człowiekiem i ciepły kąt w kochającym domu.

Rycho nie ma już z nami...
Drops to nieduży piesek w wieku około 14 lat. Wyglądem przypomina pieska rasy West Highland Terrier. Historia Dropsa jest bardzo smutna. Po raz pierwszy znalazł się w schronisku, ponieważ został zamknięty na balkonie i jego właściciel z powodu ograniczeń nie był w stanie uwolnić pieska, interweniowaliśmy z pomocą Straży Pożarnej. Po raz drugi trafił do nas 28 sierpnia 2014 roku, ponieważ błąkał się po ulicy i od sąsiadów dowiedzieliśmy się, że piesek jest zaniedbywany i nie ma opieki. Dlatego Dropsik szczególnie potrzebuje kochającego domu, aby zapomnieć o krzywdzie jakiej zaznał i choć zostało mu niewiele czasu wierzymy, że znajdzie się dobra duszyczka, która pokocha Dropsa w jego jesieni życia. Jest to bardzo spokojny zwierzak, toleruje inne psiaki. Ma stary uraz przez co nie może zbyt długo chodzić, ale chętnie opuszcza boks choćby na krótki spacer. Osoba chętna adoptować Dropsa musi się liczyć z długim procesem zapoznawczym z psiakiem, ponieważ jest mu ciężko zaufać kolejnym osobom i potrzebuje wielu spotkań, aby polubić nowego opiekuna. Szukamy dla Dropsa domu bez małych dzieci.

Dropsa nie ma już z nami...
Gary jest średniej wielkości, grubawym, około 12-letnim psiakiem. Do schroniska został przywieziony przez Straż Miejską, ponieważ błąkał się w okolicach ul. Kazimierza Wielkiego. Piesek był bardzo zaniedbany i wystraszony. Obecnie jest łagodny i spokojny. Mimo, że nie jest już młodzieniaszkiem będzie czyimś wspaniałym towarzyszem na kilka lat. Bardzo lubi chodzić na spacerki, także z innymi psami, nie ciągnie na smyczy. Gary potrzebuje osoby, która będzie miała czas, cierpliwość i ogromne serce, aby zaopiekować się nim podczas jego jesieni życia, szczególnie, że psiak niedowidzi.

Garego nie ma już z nami...
Lulek to mały psiak w wieku około 12 lat. Do schroniska trafił 25 kwietnia 2014 roku. W boksie mieszka z kilkoma psami i świetnie się z nimi dogaduje. Jest towarzyski, mimo wieku lubi spacery i zabawy. Niestety ostatnio Lulek bardzo posmutniał, bez przerwy śpi, nie reaguje już na wołanie. Być może niedosłyszy, a być może nie wierzy już, że coś w jego życiu się jeszcze zmieni na lepsze. Schroniskowa rzeczywistość odbiera mu całą radość życia. Lulek bardzo potrzebuje kochającego domu, szczególnie, że jest już w podeszłym wieku. Nie jest wymagający, wystarczy mu choćby niewielkie mieszkanie, regularne spacery, a przede wszystkim dużo miłości i opieki.

Lulka nie ma już z nami...
Kresik jest dość dużym, około 14-letni psiakiem. Początkowo czworonóg był w schronisku w ramach hotelu, podczas pobytu właściciela w szpitalu. Niestety „hotel” ciągle się przedłużał i pies nie został odebrany przez opiekuna. Takim sposobem stał się pensjonariuszem schroniska dla bezdomnych zwierząt. Przebywa u nas od 30 listopada 2012 roku.

Kresik jest już w sędziwym wieku, mimo to nadal jest wesoły. Chętnie spaceruje, poddaje się pieszczotom, a nawet widoczny jest na jego pyszczku uśmiech. W jego zachowaniu można zauważyć wielki brak miłości, potrzebę opieki ze strony człowieka. W takim wieku powinien wygodnie leżeć na kanapie i drzemać w południe. Niestety Kresik porzucony w schronisku, może jedynie przytulić się do innych psiaków w swoim boksie.

Kresika nie ma już z nami...
Malutki rudzielec o imieniu Delo to schroniskowy prezent świąteczny. Trafił do nas 25 grudnia 2013 roku, błąkał się po ul. Szczecińskiej. Niestety ani podczas świąt, ani później nikt się po niego nie zgłosił. Delo ma około 11 lat i to pewnie dlatego przez ponad rok nikt nie zdecydował się zabrać go ze sobą do domu. Przykro jest patrzeć jak te wspaniałe pieski spędzają swoją starość w schroniskowym boksie, zamiast w kochającym domu u boku swojego opiekuna.

Delo to delikatny maluszek, łagodny, spokojny i posłuszny. Piesek uwielbia długie spacery, na których zachowuje się wzorowo. Niestety od jakiegoś czasu jego serduszko nie pracuje najlepiej i spacerki nie mogą być już zbyt długie, ponieważ piesek szybko się męczy. Za to czas spędzony z człowiekiem poza boksem mógłby trwać bez końca. Psiak uwielbia kontakt z ludźmi, z psami dogaduje się różnie. Delo jest wspaniałym psim staruszkiem, który tylko czeka na szansę, aby móc poczuć domowe ciepełko i miłość, oraz odwdzięczyć się wyjątkową i bezwarunkową psią miłością.

Delo nie ma już z nami...
Nero jest niewielkim psiakiem w wieku 13 lat. Historia psiaka jest bardzo smutna, został oddany przez właścicielkę 20 lipca 2015 roku. Jest to starsza pani, która nie ma już fizycznie sił na wychodzenie trzy razy dziennie z psem na spacer. Nero całe życie spędził w mieszkaniu, gdzie zachowywał się wzorowo. Nauczony jest zachowywania czystości i nie niszczy kiedy pozostaje sam.

Psiak pomimo swojego wieku jeszcze chętnie spędza czas na spacerach, gdzie choć przez chwilę może zapomnieć o schroniskowym boksie. Na świeżym powietrzu ze spokojnego staruszka staje się wesołym młodziakiem, jest energiczny i wesoły, tarza się w trawie niczym szczeniak. Psiak zna nawet podstawowe komendy takie jak "siad" i "podaj łapę". W kontakcie z innymi czworonogami jest łagodny.

Ten wspaniały psiak, niestety jak wiele innych psich staruszków został skazany na dożywocie w schronisku... Może ty odmienisz los tego biedaka?

Nero nie ma już z nami...
Gapcio jest malutkim kundelkiem w wieku około 16 lat. Do schroniska trafił 29 marca 2016 roku jako znajda z ul. Przemysłowej. Prawdopodobnie został porzucony, ktoś pozbył się problemu, jakim jest starszy psiak. Początkowo jego stan w schronisku był bardzo zły - nie jadł, był obolały, a przy próbach kontaktu próbował kłapać zębami. Na szczęście dzięki odpowiedniej opiece psiak poczuł się lepiej. Zmiany zaszły również w jego zachowaniu - przekonał się, że nikt nie chce zrobić mu krzywdy, coraz chętniej spędza czas z człowiekiem, a nawet chodzi za nim i upomina się o pieszczoty. Jest jeszcze trochę nieśmiały, niepewny, musi poznać człowieka by mu zaufać - jednocześnie bardzo brakuje mu ludzkiej miłości, której być może nigdy nie zaznał. Gapcio jest już staruszkiem, większość czasu przesypia, a spacery są krótkie i powolne. Nie jest to piesek wymagający. Psiak został skazany na schronisko w najgorszym momencie, kiedy potrzebuje najwięcej opieki i miłości. Niestety Gapcio ma problemy z serduszkiem. Nie wiemy ile czasu zostało temu dziadeczkowi, ale mamy ogromną nadzieję, że ktoś o wielkim sercu podaruje mu godne ostatnie miesiące życia. Kto wie, może w kochającym, spokojnym domu, przy odpowiedniej opiece psiak mimo problemów zdrowotnych pożyje jeszcze kilka lat? W schronisku z pewnością szybko zgaśnie...

Gapcia nie ma już z nami...
Baster jest niewielkim psiakiem o krępej budowie, w wieku około 10 lat. Do schroniska trafił 11 stycznia 2014 roku jako przybłęda ze stacji Orlen w Sianowie. Nie znamy jego historii, ale możemy przypuszczać, że w poprzednim domu miał kontakt z dziećmi lub po prostu nigdy się do nich nie zraził, ponieważ w naszym zakątku na spacery wychodzi także w towarzystwie najmłodszych wolontariuszy i bardzo ich lubi. Jest przesympatycznym czworonogiem, uwielbia ludzi i czas spędzony z nimi na spacerach, głaskaniu czy po prostu ich obecności. Jest już starszym zwierzakiem i nie potrzebuje dużo ruchu. W kontakcie z większością psów jest łagodny, choć zdarza mu się zaczepiać inne samce. Baster dzięki swoim niezbyt dużym rozmiarom z pewnością może zamieszkać nawet w małym mieszkaniu, jednak warto zaznaczyć, że wchodzi w bardzo dojrzały wiek i nie jest wskazane, aby chodził po wielu schodach. Niestety z jego wiekiem wiąże się jeszcze jeden problem, na oczach ma już zaczątki zaćmi, więc może się okazać, że z czasem będzie potrzebował nieco więcej opieki i uwagi opiekunów. Od niedawna Baster choruje na niewydolność wątroby. Mimo to jest w nim jeszcze radość życia, chęć wychodzenia na spacery, ale przede wszystkim potrzeba kontaktu z człowiekiem. Jednak ze względu na jego stan zdrowia nie wiemy ile czasu pozostało temu psiakowi, choć ma dopiero 10 lat. Obawiamy się, że choroba zacznie postępować i psiakowi zostało nie kilka lat, a kilka miesięcy życia. Pilnie szukamy mu domu - przystani na ten ostatni czas. Niech nie odchodzi sam w schroniskowym boksie, do końca niechciany i niekochany. Baster chciałby jeszcze poczuć co to miłość. Może właśnie Ty znajdziesz dla niego miejsce u siebie w domu i w sercu?

Bastera nie ma już z nami...
Murzynek jest małym pieskiem w wieku około 14 lat. Do schroniska trafił 7 października 2012 roku, został oddany przez właściciela. Piesek ma za sobą smutną przeszłość. Dowiedzieliśmy się, że psiak już od szczeniaka żył na łańcuchu. W dodatku nikt nie przejmował się zaniedbanym pieskiem. Wszystko to odbiło się na stanie psiaka. Murzynek ma zaawansowaną krzywicę, w schronisku otrzymał przydomek "pajączek" ze względu na swoje powykrzywiane łapki. Pomimo tak okrutnego traktowania Murzynek jest bardzo łagodnym zwierzakiem, który mimo wieku uwielbia zabawy i długie spacerki. Może nie jest już tak aktywny jak młodsze psiaki, ale nadal chętnie spędza czas na świeżym powietrzu w towarzystwie osób, które mogą go głaskać i przytulać. Murzynek jest delikatny i spokojny, na smyczy nie ciągnie, a jego stosunek do innych psów jest bardzo łagodny.

Murzynka nie ma już z nami...
Historia dosyć typowa dla starszego psa, który został oddany przez właścicieli. Max był zwierzakiem "rodzinnym", opiekowali się nim wszyscy domownicy, jednak nastał czas kiedy każdy poszedł w swoją stronę, a niemal 14-letni futrzak nikomu nie był już potrzebny. Wiemy o nim niewiele, był trzymany w domu, a kilka lat wstecz miał nieciekawe doświadczenia z dziećmi mieszkającymi w domu. Dorosła już osoba oddając "przyjaciela" powiedziała, że pies jej nawet nie lubi, bo jako dziecko bardzo mu dokuczała... i tak "zużyta zabawka" 27 czerwca 2015 roku znalazła się w schronisku. Niestety tak się zdarza kiedy ludzie biorą psa "dla dziecka"...

Max jest małym, wspaniałym, choć charakternym futrzakiem. Uwielbia spędzać czas z ludźmi, cieszy się na każde spotkanie, nawet krótki spacer sprawia mu ogromną frajdę. Wobec innych psiaków bywa zaczepny i raczej powinien być jedynym samcem w nowym domu. Ciężko uwierzyć w wiek Maxa, ponieważ nie daje go po sobie poznać, jest energiczny, biega, skacze i zachowuje się jak młodzieniaszek. Szukamy mu kochającego i odpowiedzialnego domu, gdzie już nigdy nie będzie czuł się zbędnym bagażem.

Max ma dom :)
Diego jest około 10-letnim kundelkiem. Niestety psiak jest niewidomy i prawdopodobnie niedosłyszy. Do schroniska trafił 22 października 2013 roku po interwencji TOZ. Ten maluszek był trzymany na łańcuchu. Warunki w jakich żył były opłakane, nie miał zapewnionego pożywienia, ani wody. Zaniedbania w jakich żył spowodowały lekkie wyniszczenia organizmu i Diego szybciej się "zestarzał". Diego w schronisku zaczął już się odnajdywać, ale wciąż liczymy na to, że ostatnie lata swojego życia spędzi w kochającym i ciepłym domku. Świetnie się dogaduje z innymi psami w boksie i na spacerkach. Psiak czeka na swoją ostatnią szansę, zostało niewiele czasu, aby udowodnić mu, że życie nie musi być przepełnione bólem, samotnością i smutkiem.

Diego ma dom :)
Kolejny zwierzak, który czeka na cud w schronisku. Nie tracimy nadziei i walczymy o kochający dom dla Borysa - czworonoga, który w swoim dojrzałym życiu wiele przeszedł. Zostało niewiele czasu, aby pokazać mu życie z tej drugiej, lepszej strony.

Borys jest dużym psiakiem w typie owczarka niemieckiego. Ma około 14 lat i niestety zaczął już odczuwać swoje niedomagania. Psiak ma problemy ze stawami, nie jest już młodzieniaszkiem i może wychodzić tylko na krótkie spacery, ale czerpie z nich mnóstwo radości. Pomimo starości, którą odczuwa jest pogodnym i wesołym zwierzakiem. Podczas spacerów lgnie do człowieka, uwielbia pieszczoty. Kiedy zostaje wypuszczony na wybieg całą uwagę opiekuna zwraca na siebie, co chwilę podchodzi i trąca noskiem upominając się o kolejną porcję przytulania.

Jego ufność i oddanie wobec ludzi jest niezwykłe, ponieważ został w swoim życiu bardzo skrzywdzony. Do schroniska trafił 21 listopada 2011 roku w tragicznych okolicznościach. Został przywiązany do drzewa na Górze Chełmskiej, wraz ze swoim psim kompanem, który już niestety nie żyje.

Borys jest łagodny wobec innych psów. Podczas spacerów chodzi grzecznie, nie ciągnie na smyczy. Jest wspaniałym psem, niestety przez swój wiek i stan zdrowia ciężko będzie znaleźć mu dom na ostatnie lata. Może chciałbyś ofiarować Borysowi szczęśliwy czas i zapewnić mu ciepły kąt na jesień życia?

Borys znalazł dom, niestety jest już za TM [*]
Toffi jest kolejnym psiakiem poszukującym dobrej duszyczki, która zaopiekuje się nim w jego jesieni życia. Toffi jest małym czworonogiem o długiej sierści. Ma już 15 lat i jest niewidomy, takim psiakom najtrudniej odnaleźć się w środowisku jakim jest schronisko. Jest łagodny zarówno wobec ludzi jak i psiaków. Chętnie chodzi na spacery, ale każdy kto chce go na nie zabierać musi zyskać zaufanie psiaka. Trudno jest mu zaufać nowym ludziom, których zapach czuje po raz pierwszy. Ma wybranych pracowników, na których reaguje niezwykle radośnie i pomimo swojego wieku podskakuje i piszczy jak szczeniak. Toffi do naszego schroniska trafił 7 listopada 2011 roku, został potrącony przez samochód i prosto z lecznicy, w gipsie na łapce znalazł się w schroniskowym boksie. Nikt nie szukał zguby, nie wiemy jaką historię kryje jego wieloletnie życie. Jedno jest pewne - Toffi zawiódł się na ludziach, którzy powinni być przy nim w tak trudnej i bolesnej sytuacji.

Toffi pojechał do fundacji Ostatnia Przystań :)
Roki jest około 10-letnim, małym pieskiem w typie jamnika. W koszalińskim schronisku przebywa od marca 2013 roku. Do schroniska trafił ranny, kulał na jedną łapkę. Znaleziono go pod leśniczówką. W czasie pobytu w Leśnym Zakątku jego łapka się zagoiła. Teraz Roki czeka, aż znajdzie się szansa na nowy kochający dom. Roki chętnie chodzi na spacery, bardzo lubi spędzać czas z ludźmi. Jest bardzo łagodny zarówno w stosunku do ludzi jak i psów. Mógłby trafić do domu, gdzie już znajdują się inne zwierzęta, bez problemu by się z nimi dogadał.

Roki ma dom :)
Dziadzio jest malutkim 17-letnim pieskiem, któremu nie dane było spędzić starości w ciepłym domu, przy kochającym człowieku. Do schroniska trafił 8 października 2015 roku jako znajda, piesek leżał w rowie przy koszalińskim cmentarzu. Prawdopodobnie został porzucony, ponieważ przez dwu tygodniowy okres kwarantanny nikt się po niego nie zgłosił, nikt nawet nie szukał tego malutkiego psiego staruszka. Jak można w taki sposób potraktować tak wiekowego i małego pieska, w dodatku w czasie zimy? To wiedzą tylko "ludzie", którzy nie mają serca, ani sumienia. Dziadzio to mikro piesek o wadze poniżej 5kg. Początkowo był wystraszony, teraz chętnie wychodzi na spacery z wolontariuszami. W boksie nadal obszczekuje przez kraty obcych sobie ludzi, poza boksem "przerzuca" się na psy i to je obszczekuje. Ale nie ma co mu się dziwić, w końcu wszyscy i wszystko jest większe od niego. Mimo niepewności co do otoczenia, piesek lubi kontakt z człowiekiem. Na spacerach chętnie podchodzi i daje się głaskać, bez problemu można go też wziąć na ręce. W boksie dogaduje się zarówno z suczkami, jak i z psami. Ze względu na swoje niewielkie rozmiary byliśmy pewni, że szybko znajdzie się ktoś, kto zainteresuje się tym malutkim staruszkiem i zechce podarować mu jeszcze kilka szczęśliwych lat. Dziadzio jest bowiem w świetnej kondycji, ma w sobie więcej energii od niejednego młodszego psiaka. Niestety, jego wiek odstrasza każdego kto zwróci na niego uwagę. Ale może jednak znajdzie się ktoś dla kogo wiek nie będzie miał znaczenia? Ktoś kto podaruje mu nie tylko dom i miłość, ale i godną starość, na którą każdy psiak zasługuje?

Dziadzio znalazł dom, niestety cieszył się nim zaledwie przez miesiąc bo odszedł za TM [*]
Romi to śliczny, przesympatyczny mały kundelek z krótkim ogonkiem. Psiak ma już swoje lata, jego wiek szacowany jest na około 13 lat. Do schroniska trafił 25 stycznia 2013 roku, błąkał się po terenie Koszalina. Niestety nie wiemy nic o jego przeszłości. Piesek jest niewidomy, lecz nie przeszkadza mu to w byciu szczęśliwym, co okazuje nam na co dzień. Romi mimo wieku jest pełen energii, chętnie wychodzi na smyczy, na której chodzi delikatnym slalaomem. Lubi pieszczoty, jest bardzo przyjazny dla dzieci jak i dla dorosłych. Niewidome pieski posługują się węchem i słuchem, aby zorientować się w otoczeniu. Dlatego każda zmiana układu mieszkania lub wyjazd w nieznane mu miejsce oznacza dla niego stres. W miarę możliwości należy mu tego oszczędzić. W tym przypadku Romi najlepiej będzie się czuł w domu u ludzi, którzy rzadko opuszczają swój dom, co ułatwi pieskowi dalsze życie.

Romi ma dom :)



Upcoming events at Koszalin, Poland

Metody relaksacyjne w pracy z dziećmi i młodzieżą
Workshop

Metody relaksacyjne w pracy z dziećmi i młodzieżą

Saturday 09:00 (30 September)
Koszalin, Poland, Koszalin

Logorytmika w przedszkolu i szkole
Workshop

Logorytmika w przedszkolu i szkole

Saturday 09:00 (30 September)
Koszalin, Poland, Koszalin

Neli - buldożka francuska 8 tygodniowa szuka domku !
Volunteering

Neli - buldożka francuska 8 tygodniowa szuka domku ! <3

Saturday 22:00 (30 September)
Koszalin, Poland, Koszalin

Koszaliński Hip Hop Koszalińskim Dzieciakom 13
Music

Koszaliński Hip Hop Koszalińskim Dzieciakom 13

Friday 19:00 (13 October)
Koszalin, Poland, Koszalin

Dwudniowe szkolenie z Anastazja Tomusiak i jej autorską metodą @Mirror Volu
Health

Dwudniowe szkolenie z Anastazja Tomusiak i jej autorską metodą @Mirror Volu

Wednesday 09:00 (18 October)
Koszalin, Poland, Koszalin

Kurs Animatora Zabaw Dziecięcych - Koszalin
Workshop

Kurs Animatora Zabaw Dziecięcych - Koszalin

Sunday 09:00 (22 October)
Koszalin, Poland, Koszalin

XIII Hanza Jazz Festiwal 2017
Music

XIII Hanza Jazz Festiwal 2017

Wednesday 12:00 (25 October)
Koszalin, Poland, Koszalin

Nocna Ściema Z Sebula Team
Sport

Nocna Ściema Z Sebula Team

Saturday 16:00 (28 October)
Koszalin, Poland, Koszalin